Szanse na wyrównanie rachunków (zagadki Mo i Dale)

Szanse na wyrównanie rachunków (zagadki Mo i Dale)

Proces stulecia dotarł do Tupelo Landing w Karolinie Północnej. Mo i Dale, aka Desperado Detectives, udają się do sądu jako czołowi świadkowie przeciwko tacie Dale'a – przyznał się do porywacza Macona Johnsona. Nerwy Dale'a są napięte, ale Mo, która nie ma nic przeciwko wyrównywaniu rachunków z panem Maconem za skrzywdzenie jej bliskich, nie może się doczekać skazania, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami. Oczywiście nic nie idzie zgodnie z oczekiwaniami. Macon Johnson się tym zajmuje. W mgnieniu oka Macon ucieka, Tupelo Landing jest zamknięty, a życie brata Dale'a wisi na włosku. Detektywi Desperado zajmują się sprawą wraz z Harmem Crenshawem, nowo mianowanym stażystą. Ale oznacza to, że muszą przyjąć trudnego klienta – takiego, którego nigdy nie chcieliby od miliona lat.

Poszukaj wszystkich Mo & Tajemnice Dale'a: Trzy razy szczęście, Duchy z lądowania Tupelo oraz Prawo strażników Finders

* „Jak zawsze opowieść Turnage’a jest pełna serca i idealna do czytania na werandzie”. – Opinie Kirkus, recenzja z gwiazdką

* „Kolejna satysfakcjonująca przygoda . . .Pisanie usypia cię śmiechem, a od czasu do czasu zaskakuje niespodziewaną czułością”. — Lista książek, recenzja z gwiazdkami

Recenzja

„Z jej mieszanką samodziałowego humoru, dobrze nakreślonej tajemnicy i pysznej charakteryzacji . . . Opowieść Turnage'a jest pełna serca”. — Kirkus Reviews, recenzja z gwiazdką

„Kolejna satysfakcjonująca przygoda . . . opowiadana przez Mo swoim charakterystycznym, pełnym wyobraźni głosem. Pismo usypia cię śmiechem, a od czasu do czasu zaskakuje niespodziewaną czułością”. — Lista książek, recenzja z gwiazdkami

„Dobrze przygotowany, z szybkim tempem; czytelnicy będą galopować przez nieustanną akcję do satysfakcjonującego zakończenia. Lektura obowiązkowa dla fanów dwóch pierwszych tomów i samodzielna satysfakcjonująca przygoda”. — Szkoła Dziennik Biblioteczny

"Bogaty głos Turnage'a, obfitość serca i nikczemne poczucie humoru radzą sobie z dynamiką miasta z rozmachem… Można mieć tylko nadzieję, że to nie koniec tego sprytnego , słodki, rozśmieszany, zabawny serial”. — VOYA

„Kiedy ojciec Dale’a, Macon, zostaje oskarżony o wyrwanie się z więzienia… Czy Mo… podąża za swoim przeczuciem i ściga Macona, czy też zrzeka się władzy na rzecz Dale’a i popiera jego przekonanie, że jego ojciec jest niewinny? W tej wspaniałej powieści dominuje przyjaźń, w której pojawia się wiele dyskretnych aktów życzliwości.Postaci są złożoności, od wrednego Macona po przystojną lawendę, wszystkie starannie opracowane w całej serii, tworząc świetna lektura”. — Księga Rogów

„Porywająca opowieść o akcji, przygodzie i intrygach. Usiądź więc wygodnie i ciesz się dobrze opowiedzianą opowieścią, która z pewnością zadowoli czytelników w każdym wieku”. — SLC


POCHWAŁA ZA TRZY SZCZĘŚCIE :
Honor Newbery
New York Times bestseller
• Finalista nagrody Edgara
• Księga honorowa nagrody EB White Read-Aloud

„Co otrzymasz, gdy połączysz serce Ze względu na Winn-Dixie z tajemnicą i akcją Dziur. Mo LoBeau ma stać się wyjątkową postacią w beletrystyce dziecięcej”. — Kirkus Reviews, recenzja z gwiazdką

„Oto pisarka, która nigdy nie spotkała się z metaforą lub porównaniem, których nie potrafiłaby dobrze wykorzystać” – Publishers Weekly, recenzja z gwiazdką

„Ożywiona powieść Turnage ma charakterystyczny głos i społeczność charakterystycznych postaci”. — Lista książek, recenzja z gwiazdkami

„Bohaterka „Three Times Lucky” Sheili Turnage jest tak odważna, że ​​młodzi czytelnicy mogą żałować, że nie mieszka obok”. — Wall Street Journal

„Literacki potomek Scout Finch z „Zabić drozda” — Mo LoBeau ogłasza tajemnicę tej powieści zza kontuaru Tupelo Diner: „Było morderstwo i skończyła nam się zupa”. — < i>Dzień wiadomości


POCHWAŁA DUCHÓW LĄDOWANIA TUPELO:
New York Times bestseller b>

„Przenikliwy Mo LoBeau znowu się tym zajmuje!… humor i akcja obfitują w ”. — School Library Journal, recenzja z gwiazdką

„Podobnie jak jego poprzednik, ten sequel błyszczy dzięki zręcznemu, lirycznemu językowi i wciągającym postaciom” — Kirkus Reviews, recenzja z gwiazdką

„Zdolność Turnage do tworzenia przekonujących postaci i jej kolorowe użycie języka łączą się, aby uczynić tę świeżą, zabawną i satysfakcjonującą podróż do Lądowiska Tupelo.„— Lista książek, recenzja z gwiazdką

„Początkująca detektyw wzięła sobie do serca coś, co jej przybrana matka zawsze podkreśla: »Cały świat to scena, cukiereczku, więc wskakuj tam«”. — Tygodnik Publishers, recenzja z gwiazdką< /p>

„Zabawna kontynuacja” – Wall Street Journal

O autorze

Sheila Turnage pochodzi ze wschodniej Karoliny Północnej, podobnie jak Miss Moses LoBeau, bohaterka filmu Three Times Lucky. Jej pierwsza powieść dla dzieci, Three Times Lucky, została zwycięzcą Newbery Honor, bestsellerem New York Times, a E.B. Biała Księga Honorowa Czytaj na głos i finalistka nagrody Edgar Award. Został nominowany do sześciu nagród państwowych i uzyskał licencję w pięciu krajach. Jej kolejna książka, The Ghosts of Tupelo Landing, również bestseller New York Times, otrzymała pięć gwiazdek, jest wyborem SIBA Okra Winter 14 i Junior Library Wybór gildii. Sheila jest także autorką dwóch książek dla dorosłych: Haunted Inns of the Southeast i Compass American Guides: North Carolina, a także jednej książki z obrazkami, Trout the Wspaniały zilustrowany przez Janet Stevens.

Wyciąg. &Kopiuj; Przedruk za zgodą. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Rozdział 1: lądowanie Tupelo na wylot

Pan Proces porwania Macona Johnsona wyrwał Tupelo Landing na lewą stronę, gdy Miss Rose trzaska poszewkę na poduszkę, zanim przypina ją do sznurka do prania. To dało mojemu najlepszemu przyjacielowi Dale'owi Earnhardtowi Johnsonowi III potrójne zaniepokojenie, zanim sąd nawet otworzył swoje podwoje.

Po pierwsze, pan Macon Johnson jest tatą Dale’a.

Po drugie, Dale i ja – współzałożyciele agencji detektywistycznej Desperado – pomogliśmy umieścić pana Macona za kratkami zeszłego lata, czyniąc nas czołowymi świadkami przeciwko niemu.

I po trzecie, Dale jako pierwszy w swojej rodzinie zeznaje po stronie prawa.

Pomysł na proces jego taty tak bardzo zepsuł Dale'owi, że zapomniał, jak spać.

Jeśli chodzi o mnie — pannę Moses LoBeau, szóstoklasistę w kwiecie wieku — nie mogłem się doczekać, aż wyślę pana Macona do slammera, do którego należy. Nikt nie krzywdzi Dale'a bez mojej wiadomości. Nikt też nie porywa pułkownika i panny Lany bez odpowiedzi. Pułkownik i panna Lana są moją rodziną z wyboru, a ja jestem ich. Jako najlepszy przyjaciel Dale też jest rodziną.

Poza tym, wyrok skazujący wyglądałby dobrze dla agencji detektywistycznej Desperado.

„Ta sprawa to strzał w dziesiątkę” – przypomniałem pułkownikowi dzień przed rozprawą. „Dale i ja słyszeliśmy wyznanie pana Macona”. Zamknął bagażnik naszego starego Underbirda (który był Thunderbirdem, dopóki nie spadły T i H) i posłał wózek spożywczy Piggly Wiggly przez parking.

„Wsad? Pułkownik prychnął. „Nie ma czegoś takiego, Mo. Nieskończona liczba rzeczy zawsze może pójść nie tak”.

Pułkownik jest przystojny w surowy, nie zadzieraj ze mną. Nosi krótkie i szczeciniaste włosy oraz silne i szczupłe mięśnie. „Zapnij pasy, Żołnierzu. I nie pokładaj nadziei w tym okresie próbnym”.

Przejechaliśmy przez Tupelo Landing w Karolinie Północnej — populacja 148 — i skierowaliśmy się do kawiarni, którą prowadzimy z panną Laną, na obrzeżach miasta.

„Kot”, powiedziałem, sięgając przez ramię pułkownika i uderzając w róg. Pomarańczowy kot wystrzelił na chodnik. Pułkownik lubi udawać, że nie skręcił.

Pomachałem do brata Dale’a, Lavender, czadowego kierowcy wyścigowego, z którym spotkam się za zaledwie siedem lat, gdy przejeżdżał obok w swoim niebieskim pickupie GMC z 1955 roku. Panna Lana mówi, że nikt nie jest doskonały. Mówię, że Lavender dowodzi, że się myli.

„Jak myślisz, co stanie się jutro?” Zapytałem pułkownika.

„Myślę, że będziemy dobrymi przyjaciółmi Dale” – powiedział. „Wysłanie ojca do więzienia nie może być łatwe, nawet jeśli jest Maconem Johnsonem. I myślę, że powiemy prawdę. Poza tym to bzdura. Ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, wszyscy zeznajemy, sędzia orzeka, a Macon trafia do więzienia na bardzo długi czas”.

Oczywiście nic nie poszło zgodnie z oczekiwaniami.

Do zachodu słońca następnego dnia Dale i jego mama potrzebowali ochroniarza, życie Lavender zawisło na włosku, a agencja detektywistyczna Desperado miała sprawę, której nie chcielibyśmy mieć od miliona lat.

Trudno powiedzieć, kiedy wszystko zaczęło iść na boki.

Życie wciąż wydawało się być na dobrej drodze, gdy pułkownik i ja taszczyliśmy nasze artykuły spożywcze z boku kawiarni i do naszego domu w tylnej części naszego budynku. Wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze godzinę później, kiedy panna Lana zajrzała do drzwi mojego mieszkania – które według moich wrogów jest niczym innym jak zamkniętą boczną werandą wychodzącą z naszego salonu.

„Czy masz gotowy strój na salę sądową, cukiereczku?” – spytała panna Lana, wygładzając perukę Marilyn Monroe. Kostiumy liczy się z panną Laną, byłą dziecięcą gwiazdą teatru społeczności Charleston. Podobnie jak inscenizacja i dramatyczne pauzy.

„Tak, proszę pani”, powiedziałem, kiwając głową w kierunku fotela na biegunach. Rozłożyłam moje nowe niebieskie dżinsy i dość czysty czerwony sweter.„Idę jako normalny szóstoklasista” – dodałem, gdy telefon zabrzęczał.

Odeszła, gdy podniosłem słuchawkę. „Agencja detektywistyczna Desperado. Zbrodnie to nasza rozkosz, zagubione zwierzaki naszym obowiązkiem. Jak możemy Ci pomóc?”

„Mo, to ja. Dołek." Jakbym nie rozpoznała głosu mojej najlepszej przyjaciółki. „Spotkajmy się na zewnątrz. Tata nas zaprosił, ale nie mamy dużo czasu”.

Koniec trafi do więzienia hrabstwa.

„Szkoda też idzie” – powiedział. Harm, który jest nowy w mieście, jest moim najlepszym przyjacielem obok Dale'a.

Zawahałem się. Panna Lana mówi, bądź wrażliwy, a pułkownik mówi prawdę. Może to być kombinacja umysł-precel. – Nie dziękuję za odwiedzenie twojego podłego jak wąż tatusia, ale doceniam zaproszenie. I nie mogę uwierzyć, że Miss Rosę zabiera cię do aresztu hrabstwa – dodałem.

„Mama mnie nie zabiera” – powiedział Dale. „Lawenda jest”.

„Wezmę kurtkę” — odpowiedziałem i odłożyłem słuchawkę.

Pięć minut później Lavender wjechał na nasz parking swoją wdzięczną starą furgonetką. Lanky Harm Crenshaw, który ma maniery, wyskoczył i przytrzymał mi drzwi. – Popołudniu, LoBeau – powiedział, zarzucając na ramię swój postrzępiony szary szalik.

Harm jest wysoki jak na szóstoklasistę. Ostatnio był zbyt modny, by nosić płaszcz, woląc nosić szalik i sweter, aby uzyskać męski wygląd. Gdyby Harm był wystarczająco dorosły, żeby się ogolić, nie zrobiłby tego. Odkąd on i Dale założyli zespół śpiewaczy, stara się być popularny wśród dziewcząt starszych od niego.

Jest już wśród mnie popularny. „Hej sam, Harm Crenshaw”.

Zajrzałem do kabiny. – Przepraszam, Dale. Jesteś na moim miejscu. Dale przewrócił oczami, równie niebieskimi jak Lavender, i wyślizgnął się. Nawet jego piegi wyglądały na zirytowane.

Wślizgnąłem się obok Lavender, która pachniała olejem silnikowym. Lawenda pewnego dnia stanie się sławna na NASCAR. Do tego czasu wszystko naprawia. Dale i Harm wkroczyli i zatrzasnęli drzwi. Jeśli dopasujemy się ciaśniej, będziemy musieli oddychać naprzemiennie.

„Czego chce pan Macon?” – zapytałem.

„Nic dobrego” – powiedziała Lavender, kierując się przez miasto. „Chciałbym, żebyś zmienił zdanie co do wizyty u niego, braciszku”.

Dale pokręcił głową. – Mam o co zapytać. O niektóre mogę zapytać ciebie i pułkownika, ale niektóre po prostu tatuś wie. To moja ostatnia szansa. Zerknął na Lavender. „Chciałbym, żebyś przyszedł. To głównie ciebie chce zobaczyć. Mówi, że to ważne”.

Lavender przejechała ciężarówką gładko jak woda. – Przepraszam, Dale. Czegokolwiek chce Macon, już tego nie mam. Szturchnął gazetę na desce rozdzielczej. „Ty Desperados ponownie zrobiłeś gazetę”.

Harm przeczytaj historię na głos:

PRÓBA MACONA JOHNSONA ROZPOCZYNA SIĘ JUTRO
Drobny oszust Macon Johnson idzie jutro na proces. Został oskarżony o pomoc Robertowi Slate i zastępcy Marli Everette w porwaniu dwóch obywateli Tupelo Landing — panny Lany i pułkownika, którzy są sławni w kawiarni.
Jedenastolatkowie Mo LoBeau i Dale Earnhardt Johnson III z Desperado Detective Agency pomogli schwytać Macona Johnson i są czołowymi świadkami przeciwko niemu.
„Tata jest złośliwy dla mnie i mamy, a ludzie mówią, że lepiej nam będzie z nim w więzieniu. Ale nie zapisuj tego” – powiedział Dale dziennikarzom w czasie aresztowania. „Wydałam tatusia tylko dlatego, że przyznał się do porwania”.
Mo miał inne podejście: „Nie mogę się doczekać zeznań. Wyrównam rachunki z panem Maconem, jeśli to ostatnia rzecz, jaką zrobię”.
Desperados schwytali także zastępczynię Marlę Everette i Roberta Slate, którzy staną przed sądem w przyszłym roku. Ich lista rzekomych przestępstw obejmuje włamanie i wejście, napad na bank, porwanie i morderstwo.

Dale załamał się. „Brzmi źle, gdy czytasz to głosem z gazety”.

Wjechaliśmy na parking więzienia.

„Dale, jeśli jesteś zdeterminowany, aby to zrobić, poczekam tutaj na ciebie” – powiedziała Lavender, odcinając zapłon. „Wiem, że mówiłem to już wcześniej, ale żałuję, że nie wejdziesz tam. Nie tym razem, braciszku”.

„Muszę”, powiedział Dale. Dale potrafi być uparty. Spojrzał na Harma i na mnie. „Tata przygotował ten zestaw specjalnie dla nas. Godziny odwiedzin dobiegają końca. Ruszajmy”.

Pan Macon siedział w pokoju odwiedzin w stylu kafeterii, napięty jak plątanina drutu. Dale usiadł naprzeciwko niego. Harm i ja usiedliśmy, otaczając Dale'a jak ochroniarze.

„Dziękuję za telefon” – powiedział Dale. „Chciałem porozmawiać. Domyślam się, że moje wiadomości nie dotarły. Wyciągnął kartkę z kieszeni.

Zerknąłem. U góry widniał napis Rzeczy, które należy zadać. Pod spodem leżał przypadkowy rozprysk słów i zawijasów.

Dale nie jest myślicielem liniowym.

Pan Macon zerknął na drzwi. „Gdzie jest lawenda? To z lawendą muszę porozmawiać, nie z tobą”.

Panna Lana mówi, że nigdy nie zajmuj się interesami bez wymiany uprzejmości.

Uśmiechnąłem się do pana Macona, który mnie nienawidzi. „Uwielbiam to, co zrobiłeś z tym miejscem” – powiedziałem. „Czy to nowa farba? Ponieważ szare odcienie naprawdę sprawiają, że Twój pomarańczowy kombinezon staje się bardziej wyrazisty. Jeśli chodzi o Lavender, to nie może tego zrobić, bo nie przyjdzie.Dale pojawił się dla ciebie”.

„Powiedz Lavender, żeby tu weszła. To ważne”.

„Ponieważ tak powiedziałem”.

Nie ruszaliśmy się. Obserwowałem twarz pana Macona – wszystkie kąty i płaszczyzny, jak glina przecięta nożem.

Jego oczy błyszczały. „Dale, jak się miewa twoja mama?”

„Ona jest dobra” – powiedział Dale, studiując swoją notatkę. „Teraz jestem tylko ja i ona. Jestem człowiekiem domu i mam pytania”.

Dale? Drugi najmniejszy dzieciak w szóstej klasie? Człowiek domu?

Dale spojrzał w oczy ojca. „Jeśli odejdziesz, mama i ja nie będziemy już mieli twojej reputacji, która pozwoliłaby nam zapewnić sobie bezpieczeństwo. Myślałem o zdobyciu systemu bezpieczeństwa, ale kosztują, więc zamiast tego kupiłem perliczki. Gwinee krzyczą za każdym razem, gdy coś się rusza. Znasz ptaki: mamy kojoty biegające w nocy, czy muszę…”

„Głupi plan”, powiedział pan Macon szybkim jak brzytwa głosem. Pochylił się do przodu. „Słyszałem, że Lavender ma nowy samochód wyścigowy. Powiedz mu, żeby przyszedł i ze mną rejestracja w 1 kliknięcie o tym porozmawiać”.

Wyjeżdża na piętnaście lat i chce rozmawiać o samochodach wyścigowych?

„Czas się kończy, Dale” – szepnął Harm, spoglądając na zegar.

Dale westchnął i przeszedł do ostatniej pozycji na swojej liście. – Powodzenia jutro w sądzie, tato – powiedział. „Mam nadzieję, że nie wołają mojego imienia, żeby zeznawać, ale jeśli to zrobią, przyszedłem tu prosić cię o wcześniejsze wybaczenie. To by wiele znaczyło”.

Pan Macon wyjął papierosa zza ucha i postukał w filtr na stole. „Życie polega na zdobywaniu, a potem na utrzymaniu. Dbam o to, co moje. Miałem nadzieję, że będziesz na tyle mężczyzną, by zrobić to samo, zanim staniesz na stanowisku świadka, ale zawsze byłeś maminsynkiem. Wzruszył ramionami. „Zrób jutro, co masz, chłopcze. Ale pamiętaj: nie będę tu wiecznie”.

Harm wstał. „To brzmi jak groźba”.

„Czy tak?” – zapytał pan Macon, wstając. Harm pchnął Dale'a i mnie, zacisnął dłonie w pięści, a strażnik się podbiegł.

„Czas iść, ludzie” – powiedział strażnik. „Przepraszam Macon”.

Pan Macon spojrzał na Dale'a. – W porządku, Earl. Skończyłem z nim”.

Pan Macon wie, jak zamienić słowa w noże i wie, gdzie pokroić. Moja nienawiść do niego rozkwitła na nowo. – Czy to dlatego zadzwoniłeś tutaj do Dale'a? Zapytałam. „Znęcać się nad nim?”

„Nie zadzwoniłem po niego”, powiedział, podchodząc do drzwi. „Chcę lawendy. Powiedz mu, żeby się ze mną spotkał. Jeśli nie przyjdzie, powiedz mu, żeby lepiej uważał na siebie”.

„Co to to oznacza?” zażądałem.

„Zamknij usta silnika i rób to, co mówię”.

Mój temperament poszedł jak czwartego lipca. „Dostaniesz swój jutro!” Krzyknąłem. „Ja i moje usta motoryczne tego dopilnujemy”.

Jego kroki odbijały się echem w korytarzu.

Mój temperament to praca w toku. Jak dotąd wszystko to praca i brak postępów.

Dale wsunął listę do kieszeni. – Przepraszam, Dale – powiedziałem, mój gniew stygł jak czajnik zdjęty z kuchenki. „On po prostu doprowadza mnie do szału i… . ”.

„Wiem”, powiedział Dale. „Tatuś wydobywa z ludzi to, co najgorsze. Również u psów. To odwrócony talent, który ma”.

„Zapomnij o nim” – powiedział Harm, ale oczywiście Dale nie mógł.

Z powrotem w ciężarówce Dale siedział cicho jak trociny, podczas gdy Harm i ja napełnialiśmy Lavender.

„Mo ma rację. Jest tyranem – powiedziała Lavender Dale'owi. „My, mężczyźni z Johnsona, nie boimy się łobuzów”.

„Jestem” — powiedział Dale. „Trochę”.

„Będę tam jutro. Pułkownik też. Lavender przyjrzała się twarzy Dale'a. „A jeśli chodzi o bycie mamusią… . ”. Lavender delikatnie go popchnęła. „Nie jesteśmy jak Macon. Wolałbym być synem Rose niż synem Macona każdego dnia tygodnia”.

Tej nocy wyjąłem z półki tom 7 Piggly Wiggly Chronicles, wskoczyłem do łóżka i podniosłem długopis. Kroniki sięgają czasów moich przedszkoli, kiedy po raz pierwszy zacząłem pisać do Matki Upstream, która zgubiła mnie w powodzi huraganu w dniu moich narodzin. Kiedyś myślałem, że ją znajdę. Teraz piszę głównie, aby śledzić swoje życie, ale nigdy nie wiadomo — może się pojawić.

Droga Matko Upstream,

Dale i ja zeznajemy jutro przeciwko panu Maconowi i z radością zobaczę, jak odchodzi. Pan Macon to rodzaj środka, którego możesz posmakować w tylnej części ust.

Dlaczego Miss Rose kiedykolwiek go poślubiła, pozostaje tajemnicą. Panna Lana mówi, że czas i picie zmieniają ludzi, a on był lepszym człowiekiem.

Dzisiaj groził Lavender.

Rzuciłem długopis na książkę. Lubię pisać do mojej Matki z Upstream, ale czasami potrzebuję natychmiastowych odpowiedzi. Wskoczyłem i wszedłem do salonu.

Pułkownik i panna Lana drzemali na wiktoriańskiej kanapie panny Lany, z głową opartą o jego ramię. „Pozdrowienia”, powiedziałem, a one podskoczyły jak przestraszone koty.

„Mo”, powiedziała panna Lana, mrugając. „Nie możesz spać?”

Zawahałem się. „Panno Lana, wiem, że lubi pani być wrażliwa, więc z przyjemnością dowiecie się, że Harm i ja dotrzymaliśmy towarzystwa Dale'a dzisiaj u pana Macona”.

„Poszedłeś do więzienia?” - powiedziała panna Lana, marszcząc brwi.

„Strażnik nas wpuścił. Lubi pana Macona”. Spojrzałem na pułkownika, który w jakiś sposób osiągnął pełną uwagę bez poruszania mięśniem. "Pan. Macon zagroził Lavender. Ale kiedy powiedzieliśmy Lavender, zlekceważył to”.

Pułkownik usiadł. „Jak mu groziłeś?”

„Powiedział:„ Jeśli Lavender nie przyjdzie do mnie, powiedz mu, żeby uważał na siebie”.

Pułkownik zmarszczył brwi. — Trzymaj się z dala od Macona, żołnierzu. Porozmawiam jutro z Lavender”.

„Tak, proszę pana. O jutrze. Dale się boi. . ”.

„Zajmuję się rzeczami”, powiedział, a mój strach rozpłynął się jak wczesny śnieg. Wyciągnął ręce nad głową. — Zgaszone światła, żołnierzu. Wszystko w porządku”.

Wtedy tego nie wiedziałem, ale sprawy już szły na boki.

Rozdział 2: Dzień próbny

Następnego ranka – Dzień Próby – włączyłem kaloryfery kawiarniane o szóstej rano. Nasz sznur świateł Dziękczynienia rozbłysnął miękką aureolą na oknach kawiarni.

Pies Dale’a, królowa Elżbieta II, przechadzał się przez pokój i upadł w pobliżu szafy grającej. Ostatnio zaczęła rzucać zaklęcia tonące — z powodów, dla których Dale i ja trzymaliśmy się ściśle tajnych do szkoły następnego dnia.

„Czy muszę zeznawać? Jesteś pewny?" – spytał Dale, śledząc pułkownika z kuchni. – Bo mogę zwymiotować. Piętnaście lat w więzieniu wydaje się tak długo. Tatuś nie jest przyzwyczajony do ciężkich chwil, po prostu dużo czasu splecionego razem jak ładny naszyjnik. Myślisz, że może wysiąść?”

Tylko Dale może wyposażyć się w więzienie.

Pułkownik odpowiedział pacjentowi jak deszcz. – Nawet jeśli Macon dostanie czas, nic mu nie będzie. Ty i Rose też będziecie. Masz mnie i Lanę, masz Lavender i Mo. Jeśli chodzi o uwolnienie Macona, jeśli obrona może stworzyć rozsądną wątpliwość co do jego winy, odejdzie.

„Czy to się może zdarzyć?” – zapytał Dale, gdy podłączyłem szafę grającą.

„Nie”, mruknąłem pod nosem.

„Wszystko może się zdarzyć, Dale” – odpowiedział pułkownik. „Ale nie rób sobie nadziei”.

Nie rób sobie nadziei? To ta sama rada, której mi udzielił, tylko skierowana w przeciwnym kierunku.

Parking stał zderzak w zderzak, samochody i ciężarówki ryczały kłębami pary, a mieszkańcy miasta czekali, aż się otworzymy. – Otoczony przez wilki – mruknął pułkownik, zakładając na dworskie ubranie biały fartuch szefa kuchni – szare spodnie, białą koszulę i rozświetlony krawat Charleston z kilku świąt Bożego Narodzenia.

Panna Lana wsunęła za ucho kosmyk swojej błyszczącej peruki Ava Gardner i napisała na tablicy specjały dnia. Ava Gardner, stara gwiazda Hollywood, dorastała nieopodal. Panna Lana wierzy w życie lokalne. „Sąd będzie miał tylko miejsca stojące – co oznacza, że ​​również tutaj stoisz” – powiedziała.

„Powinniśmy umieścić plotki w menu” – mruknął pułkownik. „Zarobilibyśmy fortunę”. Miał rację.

Gdyby Tupelo Landing było krajem, plotkowanie byłoby naszym sportem narodowym.

„Gotowy, proszę pana?” – zapytałem, kierując się do drzwi.

Pułkownik przyglądał się Dale'owi z powagą w brązowych oczach. – Jesteś pewien, Dale? Nie musimy otwierać dzisiaj”.

Nie otwarte? Moje trampki w kratę zatrzymały się ze skrzypieniem na czystej podłodze z płytek.

Dale skinął głową, uparty jak cegła. „Chcę, żeby wszystko było zwyczajne, nawet jeśli nie jest”.

Panna Lana wygładziła swój szeroki w ramiona garnitur w stylu lat 40. z zakładką. – Miejsca – zawołała. Pułkownik chwycił dzbanek do kawy. Dale złapał blok zamówień. Ustawiłem się przy drzwiach. „Akcja!”

Odwróciłem znak zamknięty.

Drzwi ciężarówki i samochodu otworzyły się, wyrzucając ludzi na parking. Biała furgonetka ziewnęła, a w tłum wylała się grupa kobiet w jasnych płaszczach. Przyjaciele i sąsiedzi rzucili się po żwirze niczym głodna, postrzępiona fala i wlali się do naszej maleńkiej kawiarni, stukając po kafelkach, zrzucając płaszcze i szaliki, uderzając w dół wokół czerwonych stołów Formica i po blacie.

Na autostradzie motocykl zwolnił, aby dwa samochody wjechały na parking, a następnie włączył silnik na drogę.

„Witamy”, krzyknąłem przez zgiełk. „Żadnych nacisków. Najpierw starzy ludzie i dzieci. Wracaj, Jake i Jimmy Exum. Nie jesteś stary ani młody, dlatego nazywają to gimnazjum. Przepuść młodszą siostrę Hannah Greene”.

Mała Agnes Greene, przedszkolanka, przecisnęła się przez tłum. „Mo, mam poważny objaw odwodnienia” – powiedziała, a jej drobna twarz ściągnęła się ze zmartwienia.

„Woda się zbliża” – powiedziałem, biorąc ją za rękę i prowadząc do stołu. – Hej, Hannah – krzyknąłem do jej starszej siostry. „Nawadniam Little Agnes przy stole numer dwa”.

Mała Agnes, nazwana na cześć swojej ciotki Big Agnes, wpadła w hipochondrykę tuż po Halloween, kiedy Hannah przeczytała swoje bajki na dobranoc z książki medycznej. Teraz Agnes wierzy, że łapie każdą chorobę, która wieje na wietrze. W zeszłą środę myślała, że ​​ma ospę.

Hannah podbiegła do siostry, gdy detektyw Joe Starr zatrzymał się impalą i wjechał na wąskie miejsce parkingowe.On i moja nauczycielka, Priscilla Retzyl, wślizgnęli się, by zastawić stół przy oknie.

Podbiegłem z wodami. „Mam nadzieję, że przyjdziesz dzisiaj do sądu”, powiedziałem pannie Retzyl. „Dale i ja zeznajemy. Zachęcamy do udzielenia nam dodatkowego kredytu.” Uśmiechnęła się swoim uśmiechem „Nie w tym życiu”, gdy moja arcywroga Anna Celeste Simpson wpadła przez drzwi — wir blond włosów, szelki i brązowe oczy w kształcie łasicy.

„Dzień dobry Moron” – powiedziała.

Wygięła usta i chwyciła stolik przy oknie.

Kącikiem oka dostrzegłem błysk jasnoniebieskich włosów przy drzwiach. „Zrób miejsce dla starszych!” Zadzwoniłam, gdy babcia, panna Lacy Thornton, przeszła przez drzwi w eleganckim granatowym stroju.

„Dziękuję, kochanie” – powiedziała, tłumiąc ziewnięcie i biorąc swój zwykły stołek przy ladzie. Uśmiechnęła się do mnie przez swoje okulary dwuogniskowe. „Prawie zmrużyłem oko, dzięki stukaniu i stukaniu moich starych kaloryferów. Ale wyglądasz ślicznie, Mo.”

Wygładziłam dżinsy i czerwony sweter z dekoltem w serek. „Ubrania na dworze” — wyjaśniłem.

„Kolory podstawowe” — odpowiedziała. „Bardzo godny zaufania”. Nalałem jej wody i próbowałem wyglądać, jakbym wiedział, co ma na myśli. “Poproszę tylko tosty i kawę.” Pułkownik nalał jej kawy, złapał zamówienie i skierował się do kuchni.

„Wszyscy się uspokoją”, krzyknąłem, napełniając tacę wodą.

Naturalnie Próba Stulecia Tupelo Landing była tematem du jour.

Kobiety Azalea, czyli Uptown Garden Club, przecisnęły się przez tłum łokciem w łokieć jak przysadzista drużyna rugby i chwyciły stół w pobliżu szafy grającej. „Słyszałem, że sędzia wiszący Wilkins przybył do Willow Green na rozprawę” – powiedział jeden z nich.

W przeciwieństwie do Tupelo Landing, pobliska Willow Green ma własny sąd. Również sygnalizacja świetlna i wzgórze. Tupelo Landing ma szkołę, Piggly Wiggly, historyczną gospodę należącą do panny Lany i babci panny Lacy Thornton oraz kawiarnię.

Srebrny rower błysnął przez okno i Harm Crenshaw zeskoczył. „Dzień dobry wszystkim” – zawołał, wstając i rozwijając szalik.

„Hej”, zawołał Dale. Krzywy uśmiech Harma poprawił napięcie Dale'a, tak jak słońce unosi mgłę. Na zewnątrz, Sally Amanda Jones z kędzierzawą głową, dziewczyna Dale'a, żwawo ruszyła w stronę drzwi, z czerwonymi okularami przeciwsłonecznymi Piggly Wiggly na oczach i parującym oddechem na mrozie.

„Cześć, Dale” – powiedziała, zdejmując swoją pluszową, lawendową kurtkę.

„Hej Salamander” – powiedział Dale. „Wiedziałem, że będziesz tu dla mnie”.

Zarumieniła się i zajęła stolik. Sal kocha Dale, tak jak dym kocha ogień.

Wróciłem do Azalea Women. „Witamy i z góry dziękujemy za hojne wskazówki”. Hojne napiwki równają się całkowitemu kłamstwu, ale jak mówi panna Lana, nie przestajesz rzucać tylko dlatego, że nikt się nie huśta. Zarzuciłam papierową serwetkę na ramię. „Dzisiaj nasza darmowa rozkosz „Wyjdź z więzienia” obejmuje jajka z wolnego wybiegu, ziemniaki na wolności i bekon a la Parole. Mamy też słynne Tofu Incognito pułkownika – wegańskie przysmaki z tofu poskładanym, by wyglądać jak ktoś inny. Promocja kosztuje sześć dolarów i zawiera koszyk herbatników All Rise. Czy mogę przyjąć twoje zamówienie?”

„Wyjdź z więzienia i kawę”, chórali. „Jak sobie radzi Dale?”

Dale i ja ćwiczyliśmy to pytanie przez cały tydzień.

„Poczekaj, aż będę sprawdzać, s’il vous plaît” – powiedziałem. Dzięki pannie Lanie mówię doskonale po francusku Tupelo. W zależności od tego może to prowadzić do większych wskazówek lub całkowitego zamieszania. – Hej Dale – krzyknąłem. „Jak vous się trzymasz?”

Kawiarnia obróciła się w stronę Dale'a.

„Hej”, powiedział, jego wyraz twarzy był pusty jak blok sera.

Zadzwoniłem do niego. „Dale trzyma trés bon, prawda Dale?”

„Tak”, powiedział z ulgą. „Trzymam prawdziwy bon. Mama też. W mojej rodzinie wierzymy, że wszyscy są niewinni, dopóki nie zostaną schwytani”.

Kobieta z Azalią powąchała. „Takie silne przekonania”.

„Tak”, powiedział Dale, posyłając spodek z tostami obracający się na blacie. „Ale w większości nasze przekonania to wykroczenia. Tatuś jest naszym pierwszym przestępstwem klasy C”.

Kobiety Azalia zachichotały. Zmiąłem ich zamówienie i włożyłem je do kieszeni.

Burmistrz Little przemknął przez drzwi. – Dzień dobry, współobywatele – zawołał, zdejmując płaszcz i wygładzając pomarańczowy krawat na okrągłym brzuchu. „Dale, moje serdeczne kondolencje, entuzjastyczne klapsy w tył, w zależności od tego, jak się dzisiaj sprawy mają. Bez względu na to, w którą stronę wieje legalny wiatr, możesz na mnie liczyć”.

„Dziękuję” – powiedział Dale bardzo godnie.

Anna Celeste Simpson podeszła do szafy grającej i wrzuciła garść drobnych. W kawiarni rozbrzmiał „Jailhouse Rock” Elvisa Presleya.

Nienawidzę Anny Celeste Simpson.

Jimmy i Jake Exum — dżinsy, koszule w kratę, skąpe brwi — zerwali się na równe nogi, gdy pułkownik wyskoczył przez kuchenne drzwi. — Żadnego tańca — krzyknął pułkownik. Jake i Jimmy usiedli z powrotem. Pułkownik przeszedł przez kawiarnię i wyszarpnął wtyczkę szafy grającej ze ściany. Elvis pogrążył się w ciszy.

Spojrzenie babci, panny Lacy, wędrowało od Attili, przez Harm, do Sal. Następnie do Hannah. „Co u licha?” powiedziała, jakby właśnie nas zauważyła. „Dlaczego dzieci nie przygotowujecie się do szkoły? Nie wszyscy jesteście świadkami”.

„Dekret burmistrza” – powiedział Dale, niosąc kanapkę królowej Elżbiecie.

Burmistrz Little poklepał usta serwetką. – Nie słyszała pani, panno Thornton? Wydałem swój pierwszy dekret. Matka łaskotała na różowo. Pozwól mi." Skierował się do ogłoszenia na tablicy ogłoszeń, jego wypolerowane burgundowe mokasyny przechylały się na kafelki. – Uwaga, obywatele – powiedział. „Znowu mój dekret, zgodnie z powszechnym żądaniem”.

Dekret burmistrza
ZWAŻYWSZY, że połowa miasta znajduje się na liście świadków w procesie Macona Johnsona, a druga połowa umiera, by zobaczyć, co się stanie, ja — burmistrz Clayburn Little — ogłaszam, że lądowanie w Tupelo zostało zamknięte w dniu procesu. Pułkownik może robić, co mu się podoba w kawiarni, ponieważ nie ma sposobu, aby go powstrzymać.
Głosuj na burmistrza Clayburn Little! Burmistrz, którego to obchodzi!

„Nie wiedziałam, że burmistrz może wydać dekret” – mruknęła babcia, panna Lacy, gdy pułkownik wyszedł z kuchni z ładunkiem czystych kubków po kawie.

„Nie może”, powiedział pułkownik.

Wielkowłose bliźniaczki — Crissy i Missy — weszły do ​​zatłoczonej kawiarni i skierowały się na stół chłopców z Exum. W wieku dziewiętnastu lat bliźniacy osiągnęli, a może nawet przekroczyli swój pełny potencjał. – Przepraszam, że się przeprowadzasz, i dziękuję – powiedziała Crissy. Jimmy i Jake podskoczyli. Harm przełknął ślinę, nie odrywając oczu od bliźniaków.

Harm od kilku tygodni myślał o rozmowie z bliźniakami. Dla Harma rozmowa z nimi jest jak wspinaczka na Mount Everest. Pragnie sławy i ekscytacji, ale przede wszystkim chce to zrobić, ponieważ one tam są.

„Odważ się” – powiedział Dale.

Doskonałe. Jeśli cokolwiek mogłoby odwrócić uwagę Dale'a od procesu, to właśnie tak.

„Podwójnie śmiesz” – dodałem. „Ale mam nadzieję, że nosisz kevlar pod tym swetrem, ponieważ zostaniesz zestrzelony”.

Harm podszedł do stołu bliźniaków. – Dzień dobry, panie – powiedział, posyłając im krzywy uśmiech i odgarniając włosy z oczu. — Crenshaw. Harm Crenshaw, brat znanego kierowcy wyścigowego Flicka Crenshawa”.

„Nie mogę uwierzyć, że przywołał imię Flick” – szepnął Dale.

Flick Crenshaw jest najbrudniejszym kierowcą na torze. Prawie zabił Lavender zeszłego lata, wkręcając go w ścianę żużlową. Bliźniacy, którzy dotrzymują Lavender towarzystwa, dopóki nie dorosnę, żeby się umawiać, widzieli, jak robi to Flick. Teraz patrzyli na Harma, jakby był prezentem dla kota na wycieraczce.

„Zamknij oczy, Dale” – powiedziałem. „To może być brzydkie”.

„Tak”, powiedział Dale, brzmiąc na szczęśliwego po raz pierwszy od wielu dni.

Harm wziął głęboki oddech. „Wyglądacie dziś podwójnie dobrze” – powiedział bliźniakom, wkładając kciuki do kieszeni spodni. Bliźniacy zmarszczyli brwi. „Podwójnie dobrze. Ponieważ jesteście bliźniakami” – wyjaśnił.

Obserwowali go w górę iw dół. – Jest słodki, nawet jeśli jest bratem Flicka, prawda, Missy? Jesteś słodki” – powiedziała mu Crissy.

„Jestem?” – powiedział Harm łamiącym się głosem. „To znaczy, dzięki”.

Crissy przechyliła głowę. – Ale nie jesteś wystarczająco dojrzała, by z nami rozmawiać – kontynuowała, przenosząc wzrok na paznokcie. „Rzucamy cię z powrotem jak strzebla, którą jesteś”. Dale zachichotał. „Może wciągniemy cię, kiedy dorośniesz” – dodała.

Harm zawahał się. Potem mrugnął do nich. – W takim razie złap mnie później – powiedział i odszedł.

„Gładko” – powiedział Dale, gdy Harm przechodził obok z uśmiechem.

Gładkie? W jakim wszechświecie?

„Żałosne”, powiedziałem mu.

„Tak, ale zrobiłem to”, powiedział, chwytając fartuch. „Jak mogę pomóc?”

Moją odpowiedź zniweczył szkwał opon na autostradzie, błysk na parkingu i rozprysk drobnego żwiru na oknach kawiarni. Mała Agnes wrzasnęła. Dotarłem do okna w samą porę, by zobaczyć czerwony motocykl prześlizgujący się przez zaparkowane samochody, uderzający w dziurę i wzbijający się w powietrze.

Kawiarnia sapnęła, gdy rower wylądował nosem w dół, przerzucając kierowcę przez kierownicę. Kierowca prześlizgnął się obok, zatopił obcas buta w żwirze i wyskoczył, by biec szalonymi nogami przez parking, wymachując rękami.

„Nie! Zatrzymać!" Mała Agnes wrzasnęła, zasłaniając oczy.

Rowerzysta uderzył prosto w tył Underbirda pułkownika i upadł twarzą w dół na tułów z rozstawionymi nogami, nieruchomo jak robak na przedniej szybie. Papiery wypłynęły z jego sakwy i osiadły na parkingu.

„Moje gwiazdy” – wyszeptała babcia, panna Lacy. „Czy on nie żyje?”

„Boli mnie głowa” – wyszeptała mała Agnes w ciszy.

Pułkownik i detektyw Joe Starr zaatakowali drzwi. „Nie ruszaj się” – powiedział Starr.

Podbiegliśmy do okna, by popatrzeć, jak pułkownik i detektyw Starr przechodzą przez parking — najpierw kłusują, a potem zwalniają, jak mężczyźni, którzy nie chcą widzieć tego, co mają zobaczyć. Kierowca się nie poruszył. Za mną Dale wyszeptał modlitwę.

Starr pochylił się, by zajrzeć pod ciężki kask i sięgnął po nadgarstek kierowcy – i puls.

„Och, nie” – powiedziała Sal, a w jej głosie pojawiły się łzy.

Kierowca odskoczył od Starra, a Kobieta z Azalii zarechotała jak przestraszona kura. Kawiarnia odpowiedziała nierównym trzepotem nerwowych chichotów. – Wcale nie passé – sapnął burmistrz, wachlując twarz dłońmi.

Rowerzysta zsunął się na niepewne nogi. Pułkownik i Starr chwycili go za ramiona – po jednym z każdej strony – i powoli poprowadzili go do drzwi kawiarni.

Trio weszło do środka.

Motocyklista zsunął ciężki czarny kask i potrząsnął grzywą długich, kręconych rudych włosów. – Witam wszystkich, jestem Capers Dylan – powiedziała ze słabym uśmiechem. „Czy w domu jest mechanik?”

Rozdział 3: Kapary Dylan

„Mechanik?” zawołał burmistrz. „Czy mamy taki?”

Czy mamy mechanika?

Lavender, który jest przeznaczony do chwały NASCAR, sprawia, że ​​każdy samochód w mieście toczy się, w tym wgnieciony Jeep burmistrza. „Światowa klasa lawendy z niebiegnącymi. On może wszystko naprawić – powiedziałem, gdy mój kolega z klasy Tesaloniczan Thompson — pomarańczowe włosy, okrągła twarz — wszedł przez drzwi.

„Co się dzieje?” Zapytano.

„Piękny motocyklista właśnie wpadł do nas w cudowny sposób bez szwanku” – powiedział burmistrz Little. „Nie mogę się doczekać, kiedy powiem mamie. Zdejmij kapelusz, młody człowieku”.

Thes zdjęli mu szarą czapkę w kratę. Oczy Kapary Dylana poczerwieniały. Kichnęła. Podobnie mała Agnes. „Musisz mieć kota”, powiedział Capers i ponownie kichnął.

„To zależy” – powiedział Thes, jego zielone oczy były chybotliwe. "Co on zrobił?" Usiadł przy ladzie. „Hej, Mo. Kanapka z jajkiem sadzonym z dodatkiem okry. Mamy dwadzieścia procent szans na deszcz. I chciałbym iść z tobą do kina”.

To maniak pogody. „W menu nie ma filmów” – powiedziałem.

Kapary Dylan opadły na krzesło i rozpięły czarną skórzaną kurtkę, która wyglądała, jakby wiewiórka odgryzła większość lewego rękawa.

„Masz szczęście, że nie zostałeś poważnie ranny” – powiedział jej Sal.

Kapary Dylan błysnął szerokim uśmiechem. „Mam szczęście, że nie zginąłem. A ty jesteś?”

„Sally Amanda Jones. Sal w skrócie”.

„Miło cię poznać, Sal w skrócie” – odpowiedział Capers.

Przyjrzałem się jej twarzy. Blada skóra, miękkie piegi na szerokich kościach policzkowych. Miała akurat tyle krzywizny w nosie, że jej twarz była interesująca.

„Właściwie, pani Dylan”, powiedział detektyw Starr, oglądając parking, „ma pani bardzo szczęście, że nie zginęła pani. Poślizgnąłeś się po jedynym bezpiecznym przejściu przez te samochody”.

„Nigdy się nie dowiem, jak zerwałeś się na nogi” – powiedziała kobieta z Azalii.

Panna Lana postawiła filiżankę kawy na stole Capersa. – Jestem Lana – powiedziała. „Rozmawialiśmy przez telefon. Jesteś pierwszym gościem naszej gospody”.

Kapary rozpromieniły się. "Miło mi cię poznać. Jestem tutaj, aby opisać proces Macona Johnsona dla Greensboro Gazette”.

Proces! Spojrzałem na zegar 7UP. Siódma dwadzieścia pięć rano

„Reporter?” – powiedział pułkownik, a jego głos podniósł się jak kot z mokrymi łapami. Pułkownik nienawidzi reporterów. Również organy ścigania, inspektorzy zdrowia i intryganci.

„Po co kryć proces tatusia?” – zapytał Dale. „To tłuczone ziemniaki”.

„Ma na myśli małe ziemniaki” – powiedziałem.

Mrugnęła do Dale'a. „Musisz być Dale Earnhardt Johnson III”.

„Nie mów nic więcej” – ostrzegłem. „Ona cię zbadała”.

„A to uczyniłoby ty Mo LoBeau – powiedziała, mieszając śmietankę w swojej kawie. „Druga połowa Detektywów Desperado”.

Jako detektyw nie jestem przyzwyczajony do tego, że ludzie wiedzą o mnie więcej niż ja o nich. Do tej pory mi się to nie podobało. „Kapary Dylan. Dziwne imię” — odpowiedziałem.

Jej śmiech rozbryzgnął się jak deszcz o blachę do ciast, ogarniając całą kawiarnię. „Moja mama uwielbiała recykling nazwisk i stawianie ich na pierwszym miejscu. To tradycja Charleston – powiedziała, pocierając łokieć. „Proszę, wszyscy: nazywajcie mnie kaparami”.

Twarz panny Lany rozjaśniła się. – Ty też jesteś z Charleston? Przyniosę ci trochę lodu na ten łokieć. Spojrzenie Capers powędrowało na szyld pułkownika nad ekspresem do kawy.

Pułkownik — pełnomocnik prawny
Brak licencji, brak gwarancji
Pytania zadawane tylko w czwartkowe popołudnia

Sposób, w jaki przyjęła to ze spokojem, wiedziałem, że też badała pułkownika.

„Panno Dylan”, powiedział detektyw Starr, „co się tam wydarzyło?” Otworzył notatnik, który trzyma w kieszeni koszuli.

Czy dawał jej bilet na wypadek śmierci?

„Dale i ja też się zastanawiamy” – powiedziałem, otwierając blok zamówień i podnosząc pióro.

Kapary przyjęły twarze kawiarni. „Czy ktoś widział wypadek?” Potrząsnęliśmy głowami. "Więc, zobaczmy. Samochód przejechał zbyt blisko. Prawie zwalił mnie z drogi”.

Mała Agnes zmarszczyła brwi. "Nie. Upadłeś sam”.

„Cicho, Agnes” – powiedział burmistrz. „Prawie śmiertelny cios. Skandaliczny. Musiał być spoza miasta. My, Tupelici, szczycimy się praworządnością. Cóż – dodał – rodzina Dale'a jest godnym uwagi wyjątkiem, ale ich farma znajduje się poza granicami miasta.”

„Czy możesz opisać samochód?” – zapytałem.

„Sedan” — powiedziała. "Niebiesko-czarny? Nie wiem. I nie dostałem numeru rejestracyjnego. Ale jestem pewien, że moje ubezpieczenie pokryje wszelkie uszkodzenia twoich samochodów lub . . . cokolwiek. Jeśli nie, to zrobię. Kawiarnia się rozluźniła. W Tupelo Landing płacimy rachunki, chyba że jesteśmy Maconem Johnsonem.

Jej piękny uśmiech zadrżał, a oczy zaszły. „Przepraszam, ludzie. Zwykle nie jestem płaczem. . . . Chciałbym móc bardziej pomóc”.

Panna Lana mówi, że łzy są uniwersalnym rozpuszczalnikiem. To może być prawda. Harm całkowicie się załamał. — Crenshaw. Harm Crenshaw — powiedział. „Chcę pozwolić ci się poślizgnąć”.

Pozwól jej poślizgnąć się?

„Szkoda, usiądź” – warknęła panna Retzyl. Harm złożył się na najbliższym siedzeniu i położył ręce na stole. – Panno Dylan, czy się spotkaliśmy? Wydajesz się taki znajomy. . ”.

Kapary pokręciła głową. „Tak jak powiedziałem, jestem tutaj, aby opisać proces Macona Johnsona, który wiąże się z większym procesem, który omówię później”.

„Proces mordercy Roberta Slate” – domyśliłem się. „Schwytany przez Desperado Detectives zeszłego lata wraz ze swoją brzydką dziewczyną, zastępczynią Marlą Everette”.

Roześmiała się. „Cóż, przeprowadziłem wywiad z Marlą Everette i nie uważam jej za tak brzydką. Łupek jest tak brzydki, jak się pojawia. Uśmiechnęła się do panny Lany. „Jeśli nie masz nic przeciwko, po prostu złapię oddech i mam nadzieję na przejażdżkę do sądu”.

Panna Lana, która nie prowadzi samochodu w ramach publicznej uprzejmości, szturchnęła pułkownika. – Pułkowniku, ona potrzebuje podwiezienia. Gdzie są twoje maniery?”

„Może zostawiłem je w kuchni” – mruknął. „Sprawdzę”.

Drzwi do kuchni zamknęły się za nim.

Burmistrz Little wygładził krawat. – Panno Dylan, z radością porozmawiam o panią. Po drodze odbierzemy Matkę. Będzie się cieszyć spotkaniem z tobą. Po moim kręgosłupie przebiegł dreszcz. Myrt Little jest najstarszą i najbardziej złośliwą kobietą w Tupelo Landing. Jej język jest wystarczająco ostry, by poszatkować kapustę z odległości dwudziestu kroków.

Kapary się uśmiechnęły. „I byłabym wdzięczna za dobrego mechanika” – powiedziała.

„Zadzwonię do Lavender i zobaczę, czy może wprowadzić cię do swojego harmonogramu”, powiedziałem jej, kierując się do telefonu.

Babcia, panna Lacy, wsunęła dziesiątkę pod talerz. „Przypomnij mu o moim kotle, kochanie?” zapytała. „Tym razem brzęczy i trzaska co roku, ale szarpie mi nerwy”.

„W zeszłym roku kazałem ci to wymienić” – krzyknął pułkownik z kuchni.

„Przypomnę mu”, powiedziałem babci pannie Lacy. Lawenda może naprawić wszystko, może z wyjątkiem złamanego serca. „Lawenda nigdy nie jest zbyt zajęta dla mnie i dla mnie”.

Piętnaście minut później Lavender wjechał na parking, a poranne słońce złociło mu się we włosach. Ruszył do motocykla, a Capers zapiął to, co zostało z jej kurtki i ruszył w stronę drzwi.

Dale sprawdził zegar. – Chyba nie mogę tego dłużej odkładać – powiedział. Podszedł na palcach do królowej Elżbiety i czule nią potrząsnął.

„Nic nam nie będzie, Desperado”, powiedziałem mu. Skinął głową, ale nie spojrzał mi w oczy.

Pomyślałem, że zeznania złamią serce Dale’a. A serce Dale'a jest moją jurysdykcją.

Podjąłem decyzję wykonawczą. Popłynęłam do stołu, który Sal dzielił ze Skeeterem – wysoki, w okularach, z piegami koloru świeżo pokrojonej mielonki. – Jeśli najpierw zeznam, może nie będą musieli dzwonić do Dale’a – wyszeptałem. Skeeter przestała dosypywać jajek. „Zaoszczędziłem osiem dolarów w napiwkach. Niech prokuratura najpierw do mnie zadzwoni, a to jest twoje”.

Sal ze swoim mózgiem kalkulatora i Skeeter ze swoimi książkami prawniczymi pociągają za sznurki, o których istnieniu większość ludzi nawet nie wie. Panna Lana mówi, że pewnego dnia będą rządzić krajem. Pułkownik mówi, że nie może czekać.

„Zobaczymy, co da się zrobić”, powiedział Skeeter, gdy kobieta z Azalii podeszła do okna. Na zewnątrz Capers zebrała porozrzucane papiery, a Lavender zbadała motocykl.

Kobieta z Azalii zmrużyła oczy. „Co myślisz?”

„Uważam, że jest ładna” – powiedział Harm.

„Dobra robota farbowania” – powiedziała Crissy. „Missy i ja możemy zrobić ten kolor, jeśli ktoś jest zainteresowany”.

Dale włożył kurtkę. „Nie lubię jej”.

„Dale!” - powiedziała panna Lana. – Pochodzi z Charleston. Daj jej korzyść z wątpliwości. Panna Lana zawsze mówi, aby dać ludziom korzyść z wątpliwości. Pułkownik mówi, aby sobie skorzystać ze swoich wątpliwości, które otrzymujesz nie bez powodu.

„Idę do domu się przebrać” – powiedział Dale i posłał Harmowi nieśmiały uśmiech. „Dzięki za przybycie dzisiaj, to wiele dla mnie znaczy. Ty też, Salamander”.

Sal przewróciła swoje mleko.

„Chodź, Liz”, zawołał, kierując się do drzwi. „Do zobaczenia w sądzie”.

Godzinę później pozostała tylko Lavender, która polerowała kanapkę.

Zadzwonił telefon. – Kawiarnia – powiedziałem. „Hej, panno Rosę”.

Mama Dale’a mówiła krótko i słodko.

„Jedziemy” – powiedziałem jej i odłożyłem słuchawkę. – Pinto twojej mamy nie chce się uruchomić… znowu – powiedziałem Lavender. „Ona nas potrzebuje”.

Wzdychał. Tyle razy przywracał Pinto do życia, nazywamy go Łazarz. „Dzięki, pon.”

Złapałem kurtkę. „Panno Lana”, krzyknąłem, biegnąc do drzwi, „Jadę z Lavender”.

Zgarnąłem z parkingu ostatnie zagubione papiery Capers Dylana i rzuciłem się do pikapa. "Co to jest?" Zapytała lawenda.

Dobre pytanie. Stronę wypełniało ciasne, niebieskie pismo. Na słowach nałożony był drobny, jasnobrązowy bazgroł z tajemniczymi cyframi i literami.

„Notatki reportera?” Domyśliłem się, wkładając go do torby. „Dam jej to później”.

Wystartowaliśmy na niedomagający Pinto Miss Rosę i na Próbę Stulecia Tupelo Landing.

Nowości ze świata sportu

Sloty na bębny taneczne

Automat Dancing Drums to kuszący automat wideo stworzony w laboratorium Scientific Games (SG) i Bally Gaming.

Jon Joseph, czarodziej SZKODLIW w FishDuck

28-14, 28-14, 28-14! Weźcie tych Vegas Wise Guys! (Uspokój się JJ; pycha to wiedźma!

Recenzja kasyna Drake

Drake Casino to całkiem nowe kasyno online, ale pasuje do najlepszych w tym, co oferuje graczom kasyn online w USA.