Zwycięstwo w turnieju NCAA Northwestern nad Vanderbiltem zakończyło się w dzikim stylu. Oto, co się stało

Zwycięstwo w turnieju NCAA Northwestern nad Vanderbiltem zakończyło się w dzikim stylu. Oto, co się stało

Northwestern Wildcats pokonali Vanderbilt Commodores w czwartek w turnieju NCAA, 68-66. To była fajna gra, ale bliski wynik końcowy nie do końca oddaje, jak bananowe były ostatnie 20 sekund konkursu. Spróbuję.

Po pierwsze, trochę kontekstu: Northwestern miało 15-punktową przewagę, a zegar meczowy wskazywał 13:41. Wildcats były w stanie wrócić do domu. To było całkiem fajne, ponieważ ta gra była pierwszą w historii tego programu w Big Dance. Wildcats wyglądało na przygotowane do spędzenia ostatnich 10 minut gry na imprezie na ławce.

Ale 4pda Vanderbilt zemścił się i skończyliśmy oburzająco, co sprawi, że fani VU będą zrozpaczeni, a fani NU zachwyceni przez długi czas.

1. Vanderbilt objął pierwsze prowadzenie na 1:36 do gry, po czym stracił.

Z technicznego punktu widzenia nie była to pierwsza przewaga, ale pierwsza od wyniku 5-4. To zapoczątkowało serię koszykarskich transakcji, w których Northwestern i Vanderbilt zamienili się jednopunktową przewagą.

Bryant McIntosh odpowiedział skoczkiem dla Northwestern w 1:12, wyprowadzając NU na prowadzenie 63-62. Następnie Jeff Roberson odpowiedział, aby uzyskać wynik 64-63 Vanderbilt, a następnie dwa rzuty wolne Dererk Pardon z drugiej strony poprawiły NU, 65-64.

2. Vanderbilt odzyskał prowadzenie na 18 sekund przed końcem.

Guard Riley LaChance dostał się do kosza i strzelił gola na lay-upie. To dało Vanderbiltowi ostatnie jednopunktowe prowadzenie i stworzył coś, co wyglądało na proste wykończenie.

3. Kiedy jesteś na górze, a zostało 18 sekund, powinieneś unikać jednej rzeczy.

Nie możesz wysyłać drugiej drużyny na linię rzutów wolnych.

Mając tak mało czasu na zegarze, defensywie grają w stylu „sześć na pięć”, a zegar działa jako dodatkowy obrońca. To nieodpowiedni moment, aby dać drugiej drużynie szansę na zdobycie gola z zatrzymanym zegarem i, jeśli o to chodzi, bez obrońców.

4. Ale Vanderbilt nie uniknął tej jednej rzeczy.

Northwestern ruszył za koszem LaChance, tracąc punkt. Matthew Fisher-Davis spojrzał na swojego głównego trenera, Bryce'a Drew, który wydawał się wskazywać na McIntosha.

Może Fisher-Davis uznał, że Drew w McIntosh miał na myśli „sfaulować go”. Ponieważ to właśnie zrobił Fisher-Davis, celowo zhakując McIntosha na 15 sekund przed końcem.

W koszykówce uniwersyteckiej każdy faul rozpoczynający się od siódmej połowy drużyny oznacza rzuty wolne dla przeciwnika. Northwestern był już w premii. Faul Fisher-Davisa automatycznie wysłał McIntosha na linię, gdzie wykonuje więcej niż 80 procent swoich rzutów wolnych. To była absolutnie najgorsza rzecz, jaką mógł zrobić Fisher-Davis.

Rybak-Davis w szatni Vandy nie podał dobrego wyjaśnienia poza: „Zrobiłem durny faul”.

— Dan Wolken (@DanWolken) 16 marca 2017 r.

5. McIntosh wykonał dwa rzuty wolne, bo to właśnie robi.

Northwestern znów był na czele, 67-66.

6. Vanderbilt oddał ostatni strzał, a rzut za trzy nie trafił.

LaChance bardzo się postarał, ale piłka nie przeszła przez koło.

Po faulu Northwestern wykonał jeszcze jeden rzut wolny. Vanderbilt nie miał wystarczająco dużo czasu, aby oddać prawdziwy strzał i gra się skończyła.

W ciągu ostatnich 96 sekund gry drużyny sześć razy zamieniały się prowadzeniem. Ostatnie przyszło z powodu niszczycielskiego błędu psychicznego, a Northwestern wyszedł na szczęśliwą stronę.

Nowości ze świata sportu

Prognozy Premier League (EPL) 2021-2022: Kursy & Wskazówki dotyczące zakładów

Nasze darmowe typy bukmacherskie na Premier League są aktualizowane dla każdej rundy gier.

Aplikacja Chumba na Androida | Graj w automaty na telefonach z Androidem

Chumba Casino to legalne kasyno online, które jest otwarte dla graczy w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

Jak porównuje się rynki zakładów i FiveThirtyEight w wyborach prezydenckich w USA w 2020 r.

Ogromna przewaga Joe Bidena w rankingu Bonus.com Election Tracker, którym cieszył się przez całe lato, wyparowała w tym tygodniu, gdy rynki zakładów pchnęły wyścig do kategorii „dead heat”.