Współczesne życie ułatwiło prosperowanie seryjnym mordercom

Współczesne życie ułatwiło prosperowanie seryjnym mordercom

Uchodzi im na sucho swoje przestępstwa w około 40 procentach czasu.

Niespokojne lata 70. i 80. są pamiętane jako okres rozkwitu seryjnego mordercy — pomyśl o Tedzie Bundym, Johnie Wayne Gacy i Davidzie „Synie Sama” Berkowitzu. Od tego czasu, jak sugerują dane, liczba seryjnych morderców – zdefiniowanych przez Narodowy Instytut Sprawiedliwości jako ci, którzy popełnili dwa lub więcej oddzielnych morderstw, często z motywem psychologicznym i sadystycznym komponentem seksualnym – spadła o 85 procent w ciągu trzech dekad; FBI twierdzi teraz, że seryjni mordercy stanowią mniej niż 1 procent zabójstw. Powszechnie przytacza się kilka powodów tego spadku, między innymi dłuższe wyroki więzienia i skrócenie zwolnień warunkowych (wielu seryjnych morderców to skazani za mordercy, którzy po odbyciu kary zabijają ponownie). Przypisuje się również lepsze kryminalistyki, podobnie jak zmiany kulturowe i technologiczne: mniej autostopu, więcej rodziców helikopterów, 60 milionów kamer bezpieczeństwa.

Ale oto ciekawy fakt. Ponieważ rzekomo spadła liczba seryjnych zabójstw, podobnie jak liczba przypadków morderstw rozwiązanych – lub „wyczyszczonych” – w żargonie detektywistycznym. W 1965 r. wskaźnik likwidacji zabójstw w USA wyniósł 91 procent. Do 2017 roku spadł do 61,6 procent, jednego z najniższych wskaźników w świecie zachodnim. Innymi słowy, w około 40% przypadków morderstwo uchodzi na sucho.

Niektórzy eksperci uważają, że za znaczną liczbę niewyjaśnionych morderstw odpowiadają seryjni mordercy. Thomas Hargrove, założyciel Morder Accountability Project, organizacji non-profit, która zbiera dane na temat zabójstw, zbadał, ile niewyjaśnionych morderstw jest powiązanych dowodami DNA. Uważa, że ​​co najmniej 2 procent morderstw popełniają seryjni przestępcy – co oznacza około 2100 niezidentyfikowanych seryjnych morderców. Michael Arntfield, emerytowany detektyw policyjny i autor 12 książek o seryjnych morderstwach, zgadza się, że prognozy FBI są nieprawdziwe (obwinia m.in. niejednolite dane), ale uważa, że ​​liczba aktywnych seryjnych morderców wynosi około 3000 lub 4000.< /p>

Jeśli takie szacunki są słuszne, dlaczego nie zostaje złapanych więcej zabójców? Weź Samuela Little'a. Nie jest to znane nazwisko, ale liczba ofiar śmiertelnych kalifornijskiego więźnia w 14 stanach i czterech dekadach wydaje się być potrójnym Bundym. Od 2012 roku policja powiązała go z co najmniej 60 zabójstwami, a on twierdzi, że popełnił kolejne 33. Według Arntfielda zabójcy tacy jak Little skorzystali na spadającym współczynniku likwidacji, który z kolei przypisuje kilku czynnikom: zwiększonej wiedzy (zabójcy badali błędy innych morderców i wiedzą, jak oszukać wyjście gliniarzy, na przykład podkładając fałszywe dowody) , ograniczone zasoby (dzięki stagnacji pensji detektywi w niektórych obszarach mogą być gorzej wykwalifikowani niż ich poprzednicy), rosnąca izolacja społeczna (co może sprawić, że potencjalne ofiary będą bardziej narażone) oraz większa mobilność geograficzna (co może utrudnić połączenie kropek).< /p>

Zalecana lektura

Ludzie, którzy płacą ludziom za zabijanie ludzi

Szokująca liczba zabójców mordujących swoich współpracowników

Pachy białych chłopców

Jedną ilustrację ostatniego punktu można znaleźć w branży transportu ciężarowego, która zwróciła uwagę funkcjonariuszy organów ścigania. Jak ujęto w komunikacie prasowym FBI w 2016 r.: „Jeśli istnieje coś takiego jak idealny zawód dla seryjnego mordercy, może nim być kierowca ciężarówki długodystansowej”. Kierowcy ciężarówek pojawili się na radarze biura ponad dekadę temu, kiedy śledztwo ujawniło, że kobiety były mordowane wzdłuż korytarza I-40. Od tego czasu Inicjatywa FBI w sprawie seryjnych zabójstw na autostradach zbadała morderstwa ponad 750 ofiar znalezionych w pobliżu autostrad i zidentyfikowała prawie 450 potencjalnych podejrzanych, z czego nieproporcjonalna liczba to kierowcy ciężarówek. „Ofiarami w tych przypadkach są przede wszystkim kobiety, które prowadzą przejściowy styl życia wysokiego ryzyka” – powiedziało FBI. „Często są odbierane na postojach ciężarówek lub stacjach obsługi”. Mike Aamodt, założyciel Centrum Informacji o Seryjnych Zabójcach na Uniwersytecie Radford, mówi, że kierowcy ciężarówek są dobrze przygotowani do unikania wykrycia. „Im więcej lokalizacji prowadzisz”, dodał, „tym trudniej jest organom ścigania zobaczyć link”.

Oczywiście niedoszli mordercy maniacy czają się we wszystkich rodzajach pracy. Bundy był studentem prawa. Samuel Little był bokserem i pielęgniarzem pogotowia. W swojej książce Murder in Plain English Arntfield przedstawia najważniejsze zawody seryjnych morderców i stwierdza, że ​​do kierowców ciężarówek dołączają między innymi policjanci i wojskowi, pracownicy leśni, tragarze hotelowi i kierownicy magazynów.W każdym przypadku problemem nie są ludzie, którzy wykonują daną pracę, ale sama praca. Kluczowym pytaniem, powiedział mi Aamodt, jest to, czy obowiązki danego zawodu utrudniają, czy umożliwiają zabijanie na boku: „Służący na stacji benzynowej nie ma możliwości. Kierowca długodystansowy ma wiele możliwości”.

Ten artykuł pojawia się w wydaniu drukowanym z października 2019 r. z nagłówkiem „Czy seryjni mordercy są bardziej powszechni niż myślimy?”

Nowości ze świata sportu

SugarHouse Casino Poker

Pokój pokerowy Rivers Casino PA (dawniej Kasyno SugarHouse) jest jedynym poker roomem na żywo w Filadelfii.

Szanse, prognozy i trendy w zakładach Bears vs. Steelers na NFL &#039;Monday Night Football&#039;

Kiedy Niedźwiedzie (3-5) udają się do Heinz Field, aby zmierzyć się ze Steelerami (4-3), aby zamknąć 9.

Zagraj w kod promocyjny Gun Lake

Zespół bukmacherów z USA pasjonuje się rozwijającą się branżą zakładów sportowych w Ameryce.